Ślimacze tempo postępowania administracyjnego

dodano: 16-08-2017 11:18

postępowanie administracyjne, DKOW prawna ochrona nieruchomości, opieszałość urzędów, skarga na bezczynność

Idzie wolno ślimak Tomek i na grzbiecie dźwiga domek. Minął dzień, a może dwa, a on dalej w miejscu trwa. Zacytowany fragment wiersza dla dzieci autorstwa Michała Jankowiaka doskonale oddaje rzeczywistość funkcjonowania aparatu administracyjnego w ujęciu szybkości załatwiania spraw. Ważnym jest jednak, że istnieją mechanizmy służące przyśpieszeniu procedury w każdej konkretnej sprawie administracyjnej.

Obowiązek rozpatrzenia sprawy w terminie

Prawo jednostki do załatwienia sprawy w terminie i bez zbędnej zwłoki wynika z obowiązujących przepisów - przede wszystkim z kodeksu postępowania administracyjnego. Zagadnienie to regulowane jest w pierwszej kolejności przez jedną z zasad postępowania administracyjnego - zasadę szybkości i prostoty postępowania, o której mówi art. 12 k.p.a. Zgodnie z tym przepisem organy publiczne powinny działać wnikliwie i szybko. Sprawy, które nie wymagają zbierania dowodów powinny być rozpatrywane niezwłocznie. Zasada ta wyjęta jest poza nawias całego postępowania administracyjnego, co oznacza, że należy ją odnosić do każdej sprawy załatwianej w siedzibie urzędu. Co prawda, dla każdego słowo „szybko” może mieć inny wymiar czasowy. Dlatego warto zajrzeć do dalszych przepisów procedury administracyjnej, które ściślej określają obowiązek terminowości załatwiania spraw.

Ile czasu mają organy publiczne na rozpatrzenie naszej sprawy?

  • Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, których rozpatrzenie nie wymaga zbierania dowodów, ponieważ dowody te są znane organowi z urzędu albo strona przedłożyła je wraz z wnioskiem o wszczęcie postępowania.
  • Nie później niż w ciągu 1 miesiąca powinny być załatwiane sprawy wymagające postępowania wyjaśniającego.
  • Nie później niż w ciągu 2 miesięcy powinny być załatwiane sprawy szczególnie skomplikowane.

Przekroczenie terminu załatwienia sprawy

Mijają kolejne dni, tygodnie, miesiące, a my nadal czekamy na wydanie decyzji. Czego w takiej sytuacji powinniśmy oczekiwać od organu, który zwleka z rozpatrzeniem sprawy? Każdy organ publiczny w takiej sytuacji zobligowany jest do:

  • powiadomienia nas o każdym przypadku nie załatwienia sprawy w terminie,
  • poinformowania o przyczynach zwłoki,
  • wskazania nowego terminu zakończenia postępowania,
  • załączenia pouczenia o prawie do wniesienia ponaglenia.

Terminy terminami, ale nikt urzędnika nie będzie poganiał…

Urzędnicy nierzadko stają się idealnym narzędziem służącym do testowania naszej cierpliwości. Dzieje się tak, kiedy po raz kolejny konfrontujemy się z nieuprzejmością pracownika administracji mówiącego, że decyzja zostanie wydana, ale nie wiadomo kiedy. W takim wypadku, zamiast wydzwaniać do urzędu, lepiej złożyć ponaglenie na niezałatwienie sprawy w terminie.

Zgodnie z niedawną nowelizacją przepisów kodeksu postepowania administracyjnego, ponaglenie kierujemy do organu wyższego stopnia. Robimy to za pośrednictwem organu, który zwleka z załatwieniem naszej sprawy. Jeśli więc naszą sprawę prowadzi wójt, składamy ponaglenie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO) za pośrednictwem wójta. Co ważne, ponaglenie musi zawierać uzasadnienie. Złożenie ponaglenia otwiera nam drogę do wniesienia skargi do sądu administracyjnego na przewlekłe prowadzenie postępowania (bądź bezczynność organu).

Myśl o kolejnej procedurze związanej z przymuszeniem organu do załatwienia naszej sprawy w terminie może przyprawić nas o ból głowy. Jednak procedura ta wcale nie jest skomplikowana. Nie musimy bowiem czekać aż nasze ponaglenie zostanie rozpatrzone. Możemy jednego dnia złożyć ponaglenie, a już następnego wnieść skargę do sądu.

Wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego warto rozważyć chociażby z uwagi na to, że sąd może zobligować organ do rozpatrzenia sprawy w wyznaczonym terminie oraz przyznać na naszą rzecz określoną sumę pieniężną (obecnie wynosi ona maksymalnie 20 235 zł). Zasądzona kwota stanowi swojego rodzaju zadośćuczynienie za zwłokę spowodowaną opieszałością organu.

Jak organy publiczne uzasadniają swoją opieszałość w załatwianiu spraw?

Swoje powolne działanie organ często tłumaczy zbyt dużą liczbą zadań przypadających na jednego pracownika. Jednak - jak potwierdza ugruntowane orzecznictwo sądów administracyjnych - braki kadrowe nie stanowią przyzwolenia na to, aby nasza sprawa „ugrzęzła” w urzędzie. Na marginesie należy wskazać, że my za terminowość złożenia pisma rozliczeni zostaniemy bezwzględnie. A więc zasadnym wydaje się, aby organ wykazał się konsekwencją i również nie naruszał terminów.

Na koniec należy zaznaczyć, że oczywiście zasada szybkości postępowania powinna być respektowana przez organy publiczne. Jednak nie należy zapominać o zasadzie prawdy obiektywnej. Charakter niektórych spraw rzeczywiście wymaga wnikliwej analizy, a bywa ona czasem bardzo pracochłonna. W takich przypadkach warto być może poczekać dłużej na rozstrzygnięcie, ale jednocześnie zyskać pewność, że będzie ono konsekwencją dokładnego i rzetelnego procesu myślowego ze strony urzędnika.

Trzeba także mieć na uwadze, że obowiązują różne terminy rozpatrywania poszczególnych typów spraw. Terminy te mogą być określone w przepisach szczególnych. Powolne działanie organu może też nie wynikać całkowicie z jego winy. Do każdego postępowania należy podejść indywidualnie i zastanowić się, czy rzeczywiście prowadzenie sprawy przez organ administracji publicznej ma znamiona przewlekłości (bezczynności) czy też nie.

autor: Beata Zaremba